![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
Wędrując zwiedziliśmy kilka chat, których wystrój świadczył o zamożności ich dawnych mieszkańców, wozownię z wszelkiego rodzaju pojazdami konnymi, tartak z napędzanym onegdaj siłą wody trakiem oraz niewielką kuźnię. Po niecałej godzinie opuściliśmy grupę, która podążyła ku „nowemu sektorowi”. Wychodząc minęliśmy grupę wyrzeźbionych w pniach drzew uli, dzwonnicę, niewielką kapliczkę i... stadko kóz, które samopas przemierzały park w poszukiwaniu świeżej trawy.