SIEWIERZ


Jeśli by policzyć kilometry - ten zamek jest nam najbliższy. Wybierając się do Siewierza, zazwyczaj obieramy boczną drogę, wiodącą przez Ujejsce i Trzebiesławice, u stóp Buczyńskiej Góry. Wjeżdżając od tej strony do miasteczka, zamek miniemy po prawej stronie. Z drogi jest zjazd na parking - my jednak zazwyczaj stajemy na siewierskim rynku. Uwaga - może się to wiązać z kłopotami, gdyż przez rynek prowadzi jedna z dwóch głównych dróg, wiodących z Zagłębia ku Kielcom (drugą mamy pod oknami), przez co przejechać ją czy przejść może być trudno. W upalne dni polecamy odwiedzenie jednej z licznych tu lodziarni - siewierskie lody słyną w okolicy.
Z rynku idziemy w kierunku południowo-wschodnim - do zamku prowadzą drogowskazy. Mijamy barokowy kościół Św. Macieja, a wcześniej - bezpłatne (!!!) toalety miejskie. Sam zamek stoi na niewielkim wzgórzu otoczonym bagnami - w czasach świetności były one naturalną przeszkodą dla zdobywających. Nie jest on udostępniony dla zwiedzających - do bramy nie ma mostu, a inne wejścia pozamykane są na cztery spusty. Sama, zbudowana z cegieł warownia, była ostatnimi czasy remontowana - gładziutka cegła klinkierowa odróżnia się od chropowatej średniowiecznej. Może kiedyś doczekamy się możliwości zobaczenia go od środka. Póki co - pozostaje spacerek wokół ruin z widokiem na połacie trzcin z pasącymi się tu i ówdzie owcami.
Spragnieni i zgłodniali powinni wrócić na rynek - na jego północnej ścianie mamy restaurację "Zamkową" oraz restaurację "Jędrusiowa Izba".


Strona główna