UWAGA
- DUCH !!!
![]() |
![]() |
![]() |
|
Kiedy opuści się już zamkowe mury, warto ruszyć niespiesznym, spacerowym tempem doliną Sąspowską ku Bramie Krakowskiej. Krajobraz który nas otacza – zamknięta z obu stron wapiennymi skałami dolina, w które królują drewniane domy w stylu alpejsko-uzdrowiskowym – sprzyja uspokojeniu się i relaksowi. Z pewnością miną nas rowerzyści, a i być może zwabi zapach jakiegoś grillowanego jadła. Jeśli zechcemy – można zajrzeć do Groty Łokietka, gdzie przyszły polski król krył się przed prześladowcami. A jeśli nie – dojdziemy do szerokich skalnych wrót Bramy Krakowskiej, która – według legendy – z roku na rok jest coraz węższa. Kiedy zaś zamknie się całkowicie – nastąpi koniec świata. Nie dziwnym więc jest, że prawie każdy przykłada rękę... a raczej kawał kija do dzieła podparcia jej i zatrzymana w wędrówce.
Kiedy opuszczać już będziemy Ojców – pożegna nas Kapliczka na Wodzie, przy której o wiele łatwiej zostawić samochód niż na ciasnym parkingu pod zamkiem.