DUSZNIKI-ZDRÓJ – SCHRONISKO PTTK „POD MUFLONEM” (744 m n.p.m.) – DUSZNIKI-ZDRÓJ

Dzień 20 lipca 2009 r. to ważna data w historii zamkoszlaków i turystyki w ogólności. Tego dnia w góry wyruszył Mikołaj Paweł Borys, wiek: 9 miesięcy i 17 dni. Ale od początku... W Góry Bystrzyckie wyruszyliśmy chmurnym przedpołudniem. Pan parkingowy z parkingu przy ul. Wojska Polskiego zapytany „Którędy na Muflona?” wskazał nam polną drogę, wychodzącą w górę niedaleko miejsca naszego postoju. Ruszyliśmy więc bez znaków, najpierw łąką, potem lasem, podziwiając panoramę Dusznik. Po jakiś 30 minutach dotarliśmy do żółtego szlaku, prowadzącego z części zdrojowej, który szybko doprowadził nas pod samo schronisko.
Jako, że wiatr intensywnie przeganiał chmury po niebie i od czasu do czasu popadywało, skryliśmy się w schroniskowo urządzonej jadalni, by tam odkryć niebo w gębie (lub gębę w niebie) czyli „muflonowe” pierogi. Skosztowaliśmy tych z jagodami (to przede wszystkim Miki) oraz sudeckich z serem, szpinakiem i czosnkiem. Wszystko popiliśmy lanym „Żubrem” przy dźwiękach płynącego z głośników bluesa.


Ofiara złożona bóstwom pustego brzucha spowodowała, że na zewnątrz zawitało słońce. Wyszliśmy więc, by podziwiać widoki: Gór Bystrzyckich, Gór Stołowych ze Szczelińcem Wielkim, a nawet przez moment Karkonoszy. Zrobiwszy sesję zdjęciową na „muflonowym tronie”, rozpoczęliśmy schodzenie szlakiem niebieskim, który najpierw leśną, a potem asfaltową drogą, przez Nawojową, doprowadził nas znów na miejsce zaparkowania samochodów (podczas zejścia Mikołaj jako zdrożony turysta zasnął).





Strona główna