MŁOSZOWA

Zespół zamkowo-pałacowy w Młoszowej koło Trzebini to taka mało znana perełka. My postanowiliśmy ją odkryć w drugi dzień Wielkanocy 2007. Malowniczą drogą przez Okradzionów (Dolina Białej Przemszy) oraz Olkusz dotarliśmy do Trzebini, gdzie skręciliśmy w kierunku Krakowa. Sam pałac z otaczającym go parkiem znajduje się prawie przy głównej drodze – trzeba po lewej stronie wypatrywać wieżyczki narożnej. Po skręceniu w boczną ulicę, po jakichś 300 metrach zaparkowaliśmy samochód przed główną bramą pałacu.
Zespół zamkowo-pałacowy wraz z parkiem znajduje się obecnie w rękach Akademii Ekonomicznej w Katowicach. Neogotycka brama była jednak otwarta na oścież i po przekroczeniu jej znaleźliśmy się przed głównym frontem pałacu. Przed nim znajduje się zagłębienie, które kiedyś było stawem, a po lewej stronie od wejścia - pałacu strzegą kamienne lwy. Sam pałac to dwupiętrowy budynek utrzymany w stylu neogotycko-klasycystycznym: bryła jest zamknięta od południa dawną kaplicą zamkową. Nasz „obchód” zaczęliśmy od prawej strony i po chwili znaleźliśmy się za pałacem, gdzie uwagę przykuwa podparta kamiennymi filarami estakada oraz cześć „średniowieczna” w południowym skrzydle. Tu góruje Brama Krakowska, otoczona malowniczymi krużgankami, które – ku naszej uciesze – były ogólnodostępne. Z nich to roztacza się wspaniały widok na pnący się w górę park pełen kamiennych schodków, lekko zapuszczonych ścieżek i rzeźb. Z owego parkowego wzgórza można z kolei podziwiać wschodnią fasadę pałacu. Spacer dobrze nam zrobił, a zakończyliśmy go na romantycznej, kamiennej ławeczce ze stolikiem. Mimo, że wiosna nie była jeszcze w pełnym rozkwicie i wiatr lekko dokuczał – miejsce to ujęło nas swoim urokiem i możemy go polecić na wycieczkę.

Wracając, w Myślachowicach zjechaliśmy z głównej drogi. Naszym celem były Płoki. Już z daleka widać górującą nad okolicą wieżę Sanktuarium Matki Boskiej Patronki Rodzin Robotniczych. Sam kościół zbudowany jest na wysokiej górze w środku wsi, a do jego bramy wiodą strome schody. Wokół świątyni znajduje się cmentarz, na którym znaleźć można bardzo stare, metalowe krzyże. Z owego wzgórza rozciąga się wspaniały krajobraz na okoliczne lasy, zakłócony jedynie widokiem Elektrowni Siersza. Sanktuarium jest także miejsce kultu ks. Michała Rapacza – tutejszego proboszcza, zamordowanego bestialsko w 1946 roku.




Strona główna