MIRÓW
Zamek w Mirowie jest jednym z najbardziej charakterystycznych zamków Jury Krakowsko-Częstochowskiej. Dlaczego ? Nie ma chyba w Polsce drugiego tak strzelistego zamku. Nasza droga ku niemu wiodła przez Zawiercie, Włodowice i Kotowice. Warownia wyraźnie góruje nad okolicą, więc żeby zaparkować samochód wystarczy się po prostu kierować w jej kierunku. Parkingi są bezpłatne (!!!). Zaparkowaliśmy na jednym z nich, odległym od zamku o jakieś 500 m i rozpoczęliśmy wspinaczkę.
To, że ruiny są poddawane renowacji, widać prawie od razu. Miejsca, które jeszcze cztery lata temu świeciły dziurami i wyłomami, zostały połatane. W ten sposób do zamku tej chwili tylko jedno wejście - zakratowany, trójkątny otwór pomiędzy dwoma ostańcami od północnej strony. Obchodząc ruiny prędzej czy później trafi się na niego. Na szczęście odbudowujący pomyśleli o turystach i kratę zostawili otwartą. Na dziedzińcu widać rumowisko świeżo przywiezionych kamieni, a domurowane partie ścian wyraźnie odróżniają się od historycznych pozostałości. Sporo zostało wykonane zwłaszcza w wieży, do której jednak turyści nie mają wstępu. Prace są także prowadzone wewnątrz dawnego budynku mieszkalnego. Być może po renowacji zamku górnego prace przeniosą się na zamek dolny - dziś trzeba trochę wyobraźni, by odnaleźć ślady bramy; baczne oko obserwatora wypatrzy też pozostałości fosy.
Wszystko to daje nadzieję, że mirowski zamek wkrótce ożyje i stanie się tętniącym życiem punktem na jurajskiej mapie. A o tym, że turystów nie brakuje, świadczą liczni piknikujący na rozległej równince za zamkiem.
UWAGA
- DUCH !!!
... a właściwie czarownica. Strzeże ona zamkniętej w lochach łączących Mirów i Bobolice pięknej niewiasty - żony pana na Mirowie, w której zakochał się jego brat, władający Bobolicami. Skłóceni bracia już dawno pewnie zmarli, krasa białogłowy przeminęła, tylko czarownica wciąż ponoć wyłazi z podziemi, strasząc śmiałków, którzy zbytnio zbliżą się do miejsca uwięzienia dziewczyny. A że straszenie idzie jej marnie, najlepiej świadczą tłumy odwiedzających zamek turystów.