Po ok. 3 godzinach zameldowaliśmy się w niewielkim schronisku PTTK na Kudłaczach. Nie ukrywamy – mieliśmy tam nocować, ale… Tzw. „dwójka” czyli pachnący lakierem pokoik w budynku przypominającym tartak kosztuje 50 zł. Ubikacja – typu „sławojka”, prysznic – 5 zł, komplet pościeli – 10 zł… Rozumiemy – góry, ale bez przesady.
Zrezygnowaliśmy, dając zarobić tylko na piwie, cappuccino i kwaśnicy. W schronisku znaleźliśmy rozkład jazdy busów z pobliskiego Pcimia Działów. Zeszliśmy więc szlakiem czarny, do asfaltowej drogi i po jakiś 20 minutach znaleźliśmy pętlę (z charakterystycznym kontenerem na śmiecie). Bus przyjechał punktualnie, i via Myślenice i Kraków wróciliśmy do domu

Strona
główna