KOŚCIERZYNA – "PAROWOZOWNIA KOŚCIERZYNA"

Skansen „Parowozownia Kościerzyna” znaleźć jest dość trudno. Jadąc od strony Chojnic musieliśmy odstać swoje w korkach przy rondach, by – przejechawszy wiadukt – bocznymi drogami, częściowo z płyt betonowych dotrzeć pod jego bramę.
Bilet wejściowy w 2010 roku kosztował 8 zł. Zapłaciwszy, ruszyliśmy buszować po torowisku, zastawionym parowozami i spalinowozami, a także wagonami o różnym rozstawie osi. Część z obiektów jest otwarta, dzięki czemu można zobaczyć od środka m.in. pług kolejki wąskotorowej czy miejsce pracy maszynisty w potężnym parowozie. Wielkość niektórych lokomotyw powodowała, że dostanie się do nich wymagało wspinaczki na znaczne wysokości. Wiele z eksponatów wymaga jeszcze sporych nakładów remontowych, zaś za płotem widać było te lokomotywy, które dopiero do roli eksponatów aspirują. Każda ze zgromadzonych lokomotyw została opisana, niektóre wraz z przebiegiem służby. Rekordzistka-staruszka liczy sobie 95 lat (wyprodukowano ją w 1915 r.). Całość uzupełniają dawne maszyny parowe oraz m.in. wagon kolei linowej na Gubałówkę.

Zmęczeni i spragnieni mogą skorzystać z bufetu, usytuowanego w spalinowym wagonie pasażerskim. W naszej opinii jest to miejsce nader warte polecenie, gdzie kawałek historii kolejnictwa można nie tylko zobaczyć, ale także wejść na niego, pomacać, pokręcić i poprzesuwać (co podobało się szczególnie Mikołajowi).



Strona główna