KAŁKÓW-GODÓW
Sanktuarium Bolesnej Królowej Polski

Tym razem wyruszyliśmy na szlak pielgrzymi, który w majową sobotę zawiódł nas do jednego z najmłodszych sanktuariów w Polsce – liczącego sobie 25 lat Sanktuarium Bolesnej Królowej Polski w Kałkowie-Godowie, na ziemi świętokrzyskiej. Powstanie tego miejsca wiąże się z życiem i dziełem ks. Czesława Wali – kustosza sanktuarium, który w miejscu dawnych pól wzniósł pełen pogody oraz zadumy ośrodek kultu maryjnego. Trudno sobie wyobrazić, ze w miejscu, gdzie dziś stoją budynki oraz kaplice jeszcze niedawno kołysały się łany zbóż.
Teren sanktuarium to 10 wspaniale zagospodarowanych hektarów. Znalazło się tu miejsce przede wszystkim na kościół z łaskami słynącą kopią obrazu Matki Bożej Bolesnej z Lichenia, na Drogę Krzyżową, ścieżki różańcowe oraz Grotę lourdzką. Pośród wszechobecnej zieleni kryją się kaplice, kapliczki, fontanny i rzeźby. Nad wszystkim góruje – przypominająca zamek – Golgota-Martyrologium Narodu Polskiego, mieszcząca w swoim wnętrzu kaplice, poświęcone tym, którzy oddali swe życie i zdrowie za sprawę polską. Na szczególną uwagę zasługuje kaplica poświęcona ks. Jerzmu Popiełuszce,
w ktorej zobaczyć możemy jego autentyczny samochód – fiata 125, podarowanego przez rodziców kapłana. Szczyt Golgoty to platforma widokowa, z której rozpościera się wspaniały widok nie tylko na teren samego sanktuarium, ale i na Góry Świętokrzyskie z górującym na horyzoncie Świętym Krzyżem (Łysą Górą, 595 m.n.p.m.) oraz Łysicą (612 m.n.p.m.) oraz na zalew pobliskiej rzeki. Nie zapomniano tu także o najmłodszych – w mini-zoo czekają na nich antylopy, osły, owce i inne zwierzaki. Warto poświęcić swój czas także po to, by obejrzeć ruchome przedstawienia Panoramy Świętokrzyskiej oraz – wzorowanej na średniowiecznych misteriach – Panoramy Męki Pańskiej. Na lekkim uboczu znajdziemy też drewnianą, pełną mistycznego klimatu kaplicę poświęconą Ojcu Pio. W samym sanktuarium mieszczą się także: wioska dzieci niepełnosprawnych, warsztaty aktywizacji zawodowej oraz dom dla ludzi starszych, ufundowany przez amerykańską filantrop, Sue Ryder.
Jest to miejsce ze wszech miar niesamowite. Pomimo, że – podczas naszej wizyty– było tu wielu pielgrzymów, bez problemów znaleźć można było miejsca odosobnione i pełne ciszy. A kiedy potrzeby cielesne dadzą do sobie znać – warto zajść do herbaciarni lub do znajdującej się przy bramie sanktuarium pizzerii (tu polecamy pierogi).
 



Strona główna