CZCHÓW

Kiedy jedziemy drogą z Brzeska ku Nowemu Sączowi i Krynicy, Czchów wita nasz wznoszącą się na wzgórzu basztą. Warto skręcić za kierunkowskazami "Czchów - Rynek" i pokonawszy kręte uliczki, zaparkować na urokliwym placyku. Czchowski rynek, pochylony ku północnemu wschodowi, urzeka swym klimatem i spokojem. Otoczony jest wciąż w większości domami z podcieniami, architekturą niezmienioną od czasów, gdy ciągnęli tędy kupcy ku Węgrom. Przy rynku znajduje się także XIV-wieczny, gotycki kościół pw. Narodzenia Najświętszej Maryi Panny oraz drewniana dzwonnica, zaś w jego centrum - skwer z ławkami oraz ocieniona konarami dębu kaplica Jana Nepomucena oraz figura św. Floriana.

Z rynku ruszyliśmy biegnąca przy komisariacie policji ulicą Węgierską. Wyłożona kostką droga poprowadziła nas ku niewielkiej dolince z parkingiem. Stąd, za drogowskazami "Baszta", żwirowaną drogą zaczęliśmy się piąć ku wzniesieniu. Wkrótce wieża zamkowa ukazała nam się w całej okazałości. Po ostrym podejściu znaleźliśmy się w obrębie dawnych zamkowych murów. Wymurowane na wysokość ok. 0,5 metra ukazują niegdysiejsze granice zamku. W ich obrębie dziś znajdują się drewniane ławki i miejsce na ognisko. Do samej wieży dostawiono zaś niewielką, murowaną przybudówkę, mieszczącą kasę oraz sklep z pamiątkami. W przedsionku stoi makieta, obrazująca dawny wygląd warowni, a na ścianach znajdziemy rysunki i fotografie, traktujące o zamku.
Wstęp na wieżę (sierpień 2006 r.) kosztuje 3 zł. Metalowymi, krętymi schodami pniemy się ku górze, mijając wnęki z zakratowanymi oknami. Na samej górze platforma widokowa podzielona jest na dwie kondygnacje. Rozciąga się stamtąd wspaniały widok na dolinę Dunajca, Pogórze Rożnowskie, Jezioro Czchowskie oraz samo miasteczko. Szczególnie zwracają uwagę rzędy szklarni oraz uprawy.
Naszą wizytę w Czchowie zakończyło "małe jasne" w knajpce obok Urzędu Gminy.




Strona główna