CIESZYN

Cieszyński zamek wznosi się na wzgórzu w samym centrum miasta i majestatycznie góruje nad Olzą. Wkraczamy na niego przez bramę od ulicy Zamkowej. W budynkach widocznych od frontu mieści się Śląski Zamek Sztuki i Przedsiębiorczości - instytucja zajmująca się promocją przedsiębiorczości i sztuki regionu. My mijamy jednak bramę i oto znajdujemy się w obrębie zamkowych murów.
Wnętrze zamku urządzone jest na kształt parku - z ławkami i okazami cennych drzew i roślin. Dawne podwaliny murów służą dziś jako tarasy widokowe na Olzę i Czeski Cieszyn. Wśród traw widnieją dobrze opisane fundamenty zamkowych budowli. Pierwsza uwagę przykuwa romańska rotunda pw. św. Mikołaja i św. Wacława. W środku nie utraciła nic ze swej surowości i tajemniczości. Uwagę przykuwa oryginalnie ułożone sklepienie kopuły - o konstrukcji podobnej do igloo.

Łagodnie podchodzimy ku południowo-zachodniemu narożnikowi zamku, gdzie dziś odtworzono, na miejscu sztucznych "romantycznych ruin", część baszty narożnej oraz odsłonięto pozostałości dawnych zamkowych pomieszczeń (m.in. kuchni).
Największa atrakcją zamku jest stojąca w centrum gotycka wieża, która jest jednym z symboli miasta. Wchodzimy do wnętrza i po zakupieniu biletu (3 złote) rozpoczynamy wędrówkę w górę. Po drodze mijamy ekspozycje traktujące o historii Cieszyna i zamku. Po pokonaniu 120 stopni znajdziemy się na rozległej platformie widokowej, ze wspaniałą panoramą przepięknie położonego miasta wraz z jego czeską stroną. Naszą uwagę zwrócą także majaczące w oddali grzbiety Beskidu Śląsko-Morawskiego oraz znajdujące się na wysokim wiadukcie przejście graniczne w Cieszynie-Boguszowicach.


Kiedy opuszczamy zamek - zwiedzanie tak naprawdę się zaczyna. Cieszyn jest jednym z najurokliwszych miast Polski - oboje daliśmy się oczarować jego powabowi. Spod zamku ulicą Głeboką podąża się ku rynkowi. Warto zwrócić uwagę na niepowtarzalne drewniane witryny sklepów, przywodzące na myśl czasy Franciszka Józefa. Z samego rynku skierujmy się ku Olzie, gdzie spotkamy kolejne urokliwe miejsce - ulicę Przykopa zwaną "cieszyńską Wenecją" - a to z powodu oryginalnej architektury współgrającej z płynącym tam strumieniem. Tu mieści się jeden z ciekawszych lokali - bar piwny "Perełka" - w którym w lecie miło jest wypić piwko. Stąd warto wspiąć się stromymi schodami do Studni Trzech Braci - miejsca, gdzie spotkali się bracia Leszko, Mieszko i Cieszko i dzięki ich radości powstał Cieszyn. Warto tu zajrzeć do niewielkiego lokaliku "U Studni" - połączenia knajpki ze sklepem pamiątkarskim. Wracając ku rynkowi ulicą Trzech Braci nie omińmy też baru mlecznego "Zapiecek" - naleśniki czy pierogi jedzone w takim miejscu smakują jeszcze bardziej.